Bieg Europejski – GPX Gdyni

Wczoraj pobiegłem w drugim (z czterech) biegu w ramach Grand Prix Gdyni – w Biegu Europejskim. Start od początku traktowałem jako trening, bo tydzień temu pobiegłem półmaraton a w kolejny weekend biegnę maraton. Tak więc plan był polecieć mocno, ale nie przeskakiwać 175 bpm, szacunkowy czas 42-43 minuty (na 10 km). Zacząłem spokojnie, choć na 3km trochę mnie poniosło. Podbieg na Świętojańskiej poszedł gładko, a na zbiegu luźno rozpuszczone nogi (dawno nie zbiegałem, po maratonie wracam do lasu budować siłę). Linię mety przekroczyłem po 42m:19s (na 486 miejscu, 200 w kategorii M30), czyli kilkanaście sekund później niż na żyłowanym biegu w lutym. Albo strategia się opłaciła, albo mocy biomed bardziej korzystny :)

gpxgdynia

Teraz spokojne treningi, a od środy kompletny odpoczynek przed niedzielnym maratonem gdzie będę (znów) atakował 3h:30m