Bieg Niepodległości w Gdyni 10 km

W moim telefonie od jakiegoś czasu w widgecie kalendarza pojawiały się informacje na temat startów, jakie maiłem zaplanowane. Wydarzenia te przeplatały się z urodzinami krewnych i znajomych.
Dziś pojawił się zapis „Pilnować zapisów na Rzeźnika”, datowanego an 1.1.2014.
To oznacza, ze kalendarz startowy na ten rok został już wyczerpany. Nie będzie żadnych planowanych występów.
Ten ostatni, dzisiejszy był próbą złamania 45minut. Pamiętam, jak w maju złamałem godzinę ;)
Dzisiejszy start jest taką wisienką na torcie dokonań biegowych w tym roku.
Miałem złamać 45min a udało się złamać 43min. To nie był lekki bieg i z pewnością na zdjęciach, szczególnie tych wykonanych po 8km nie będę wyglądał za dobrze.
To oznacza, ze dałem z siebie wszystko. Tak, wszystko. Nie było sprintu na koniec, nie było podniesienia rąk na mecie (chyba) czy efektownego wyskoku. Nic z tych rzeczy. Ostatni kilometr patrzyłem w ziemię, aby nie widzieć ile zostało do końca, a napis „meta” był jeszcze daleko daleko.
Zdecydowanie wole biegać na odległość, niż na czas. :)

Życiówka zrobiona, 42m 57s czasu netto. 668 miejsce (na 5594 osoby startujące).

bniepodl