II Bieg Nadwiślański

W sobotę miałem okazję po raz pierwszy oficjalnie przebiec dystans półmaratonu (21 095m). Trasa prowadziła Doliną Dolnej Wisły z miejscowości Małe Walichnowy do Tczewa. Bieg ten potraktowałem czysto rekreacyjnie, jako niedzielne dłuższe wybieganie. Celowałem w okolice 1h:50min.

Wystartowałem tradycyjnie na samym ogonie i powoli, spokojnym tempem zmierzałem do mety wyprzedzając kilku konkurentów, ale równiez dając się wyprzedzić innym. Ostatecznie na metę wpadłem z czasem 1h:53m (śr. tempo 5:24) na pozycji 205. Trasa spokojna, płaska, z małymi podbiegami na koniec trasy. Od 17km dokuczały mi zmęczone w Harpaganie mięśnie.

W biegu tym przekroczyłem liczbę 1000km przebiegniętych od początku biegania (od marca) – z wyłączeniem BnO.

Bieg doskonale zorganizowany, pyszna grochówa z drożdzówka na koniec, bo trochę podczas biegu zmokliśmy. Dodatkowo fajny medal i pamiątkowa koszulka.

2BN