Jesienna Mierzeja Wiślana

W sobotę wymyśliłem sobie podczas biegania w lesie, że należy wywiązać się z obietnicy i odwiedzić Mierzeję Wiślaną i wspaniałą trasę rowerową R10 raz jeszcze w tym roku. Szybka ustawka z Grzegorzem wieczorem i umówieni na 7:30 rano dnia następnego (w niedzielę) w Mikoszewie.

Kto nie był niech żałuje, choć uczciwie przyznam, że ciężko mi się wstawało po 6h spania.

Ale po stokroć warto było.

One thought on “Jesienna Mierzeja Wiślana

Leave a Reply

Your email address will not be published.Required fields are marked *