Mierzeja Wiślana rowerem

Drugi (i ostatni w tym turnusie kolonijnym) weekend naszej rodzicielskiej wolności – podobnie jak i poprzednio spędziliśmy z żoną w siodle. Tym razem wybór padł na Mierzeję Wiślaną, a konkretnie na trasę rowerową R10, która ciągnie się przez całą Mierzeję.

W/g google maps z Mikoszewa do Piasków jest 35 km , wiec wycieczka w sam raz.

Ale, ale… okazało się nieco więcej….

Zapakowaliśmy rowery na samochód i pojechaliśmy do Mikoszewa, skąd zaczęliśmy naszą przygodę ;)

Zaraz za przeprawą promową należy kierować się w lewo (są oznakowania prowadzące na trasę rowerową) a następnie trzymać się pomarańczowych drogowskazów. Jest jedno miejsce gdzie można się zgubić – i nam się to udało – okolice Pomnika w Szutowie , powiedzmy 14, może 15 kilometr trasy – trasa zakręca ostro w prawo (jest znak o ostrym zakręcie) ale nie ma oznaczenia ze trasa R10 tam zakręca, wiec pojechaliśmy prosto….

Ale co Wam będę opowiadał. Zapraszam do relacji filmowej.

Wróciliśmy do Mikoszewa już dobrą drogą i potwierdzam, ze jest całkowicie przejezdna dla każdego typu roweru, jedyny “nieciekawy” odcinek to okolice przekopu , gdzie trzeba zjechać na ulicę i przejechać nią kilkaset metrów. Trudność trasy w skali do 10-ciu oceniamy na 2.

Granica z Federacją Rosyjską

Link do trasy https://www.strava.com/activities/3812339145, droga powrotna z Piasków do Mikoszewa w całości po trasie R10.

2 thoughts on “Mierzeja Wiślana rowerem

Leave a Reply

Your email address will not be published.Required fields are marked *