Żuławski wmordewind

W niedziele zachęcony prognozami pogody wybrałem się ponownie na Żuławy. Tym razem plan był na dojechanie do Tolkmicka i powrót. Początkowo miałem rozpocząć w Mikoszewie, ale coś mnie podkusiło i zacząłem spod domu (Gdańsk) przez co dystans zwiększył się aż do 200km – co przy tak mocnym wietrze dało mi nieźle w kość. Ale nie ma tego złego – głowa przećwiczona przed Wanoga Gravel za trzy tygodnie.

Ale zanim Wanoga – szykujemy się na dwudniowy trip po trasie Wanogi z Lęborka do Gdańska (2x120km) – tym razem tematem przewodnim będzie testowanie sprzętu biwakowego.

Link do sträva : https://www.strava.com/activities/5269343252

Leave a Reply

Your email address will not be published.Required fields are marked *