Adidas Response Tr Boost

O tym, że nie należy oceniać książki po okładce, wiem od młodych lat. Z drugiej strony przez te wszystkie lata swojego życia, a trochę ich było,  mogę śmiało powiedzieć, że jestem wzrokowcem. Oceniam rzeczy po wyglądzie. Nic na to nie poradzę, że mój zmysł estetyczny jest dosyć konserwatywny, przez co wiecznie nie mogę znaleźć dla siebie ubrań w sklepach wypełnionych wieszakami, no chyba że to bojówki, bluzy z kapturem czy t-shirty. Jak widzę na wieszakach te modne rurki to mnie skręca, i wcale nie chodzi o to, że nie lubię jak przylega do ciała, bo przecież do biegania używam „rajstop”, ale w cywilnych ciuchach jakoś nie ogarniam tej mody. Podejrzewam, że to już takie początki starości, a przynajmniej pewnego „zgrzybienia”.

Jest kilka takich stereotypów, które do mnie przywarło i za nic w świecie nie dam się przekonać, że jest inaczej. Nikt mi nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne. Dresy z trzema paskami na dupie, beja, skóra i łysy łeb to chyba najbardziej oklepany symbol niechęci w mojej głowie. Nie wiem dlaczego, ale jak widzę takich kolesi, to od razu wiem, że się nie dogadamy…

Po dłuższym przemyśleniu sprawy chyba jednak trochę zmienię swą opinię. Jednak bliżej mi do karka z beemy, niż do tych chłoptysi w rurkach w wystylizowanych fryzurkach. Ale nie o nich miałem pisać, tylko o sobie. :)

IMG_8616

Tak więc, z tych właśnie względów nigdy w życiu nie miałem i mieć nie będę spodni dresowych z trzema paskami. Zaraz, zaraz, czy ja właśnie napisałem „nigdy w życiu” ?

Nigdy nie mów nigdy, bo życie pisze dziwne scenariusze.

„Nigdy nie kupię sobie adidasów” powtarzałem wielokrotnie podczas zakupów. To przeczyło moim przekonaniom religijnym.

W gruncie rzeczy jakby się zastanowić, słowa dotrzymałem, choć można by to próbować podważyć.

Rozmowa była taka :

– Misiek, jaki masz rozmiar wkładki w butach terenowych?

– 28,5 cm, a co ?

– OK, odezwę się jeszcze dzisiaj.

No i się odezwał. Że ma, że za duże na niego i czy nie chcę.. i wkleił zdjęcie.

– Co Cię podkusiło, żeby zakupić takie koszmarki ?

– Nie kupiłem, tylko dostałem od Adidasa na testy.

IMG_8605

Generalnie historia tych butów zasługuje na nieco szersze spojrzenie. Bo od nich strasznie wiele rzeczy się zaczęło. Ktoś je dostał na testy, ale testować nie chciał czy nie mógł, nie wnikałem. Trafiły one do kolejnej osoby, która owszem była zainteresowana przetestowaniem, ale źle oceniła numerację i buty jakby przypadkowo trafiły do mnie. No może nie przypadkowo, bo nie ma czegoś takiego jak przypadek. Zawsze coś ma swoją przyczynę i skutek. Stanąłem w rozkroku nieco przyciśnięty do ściany – do tej pory nie miałem okazji biegać w stricte terenowych butach, a teraz była okazja przetestować coś, czego z pewnością w sklepie bym nie kupił, bo wyglądało jak okrutny żart designerów z adidasa (tfu tfu).

Z drugiej strony pokusa była, bo buty były dostępne od ręki, na miejscu, a ja właśnie szukałem czegoś na nadchodzący sezon. No właśnie, czegoś a nie takiego dramatu !

Ostatecznie przekonała mnie formula pozyskania butów.

– Ja za te buty nic nie chcę. Jak jesteś zainteresowany to przyjedź, zabierz i testuj. Jak będziesz chciał to wpłacisz dowolna kasę na dowolny cel charytatywny.

I tu mnie załatwił na cacy. Szach mat. Ale przez to ruszył wielką maszynę….

IMG_8600

Nabiegałem w tych butach trochę, bo bardzo chciałem sprawdzić je przed TUT-em. Skłamałbym, gdybym napisał, że te buty już mi się podobają. Nie, nie podobają mi się za grosz. Dramat i kompletny brak smaku, gustu i wyczucia smaku, stylu u projektanta. I jeszcze te sznurowadła. Jak można ? Chyba konkurs zrobili na dobranie najbardziej niepasujących…. i wygrał właśnie ten wzór.

Ale ale… chwileczkę. Ten but nie służy do wyglądania. (zresztą postanowiłem, że uwale go błotem i nie będę prał, żeby zapomnieć jaki jest nieurodziwy).

Ten but został wymyślony do napierania po terenie, takim gdzie im trudniej tym lepiej. Został tak zaprojektowany, żeby spełniać wszystkie potrzeby biegacza, żeby dać komfort i pewność podczas stawiania każdego kroku w każdym możliwym terenie poza utwardzonymi nawierzchniami, a nawet na takich świetnie sobie radzi.

IMG_8603

Miałem okazję biegać w tym bucie podczas trzydniowej zimy jaką mieliśmy na pomorzu. Celowo biegałem do pracy po poboczach, które były nieodśnieżone, zalodzone i skrywały pod śniegiem błoto. I co ? Zachwyciłem się! Tak, tak, adidasy dały mi prztyczka w nos, mówiąc – i co teraz, zarozumialcu ? Odszczekasz wszystko?

Odszczekuję. Głośno i wyraźnie.

Zacznijmy od samego dołu. Podeszwa wykonana z gumy Continental, która jest podobno bardzo odporna na ścieranie. Pisze podobno, bo mam zbyt mały przebieg, aby to ocenić, niemniej moje buty mimo ok 250km przebiegu, mają na niektórych kostkach jeszcze takie cypelki jak na nowych oponach. Przyczepność samej gumy jest bardzo dobra, zarówno na mokrym śniegu, jak i na ubitym czy wyślizganym na górce przez dzieci zjeżdżające na tyłkach / jabłuszkach / sankach.

IMG_8612

Jedyne miejsce w jakim przez chwilę odczułem dyskomfort to mokre kauczukowe pasy na przejściu dla pieszych przy temperaturze lekko poniżej zera. Tam jakby noga lekko uciekała, choć to może być też odczucie spowodowane wysokimi dość kolcami na podeszwie. W terenie błotnisto – leśnym przyczepność buta na najwyższym poziomie, podeszwa wgryza się w podłoże (chyba domyślam się dlaczego ludzie tak lubią Speedcrossy Salomona) i swobodnie można rozpuścić nogi, a jak trzeba – to zdecydowanie hamować na zbiegu. Podeszwa bardzo fajnie oczyszcza się z błota, dzięki temu but ani nie przybiera na wadze podczas biegu, ani nie traci na przyczepności. W podeszwie zastosowana jest pianka boost, która ma niby oddawać energię podczas biegania, ale powiem szczerze, że nie wiem czy tak jest. Czuć, że podeszwa pracuje lekko podczas ucisku, ale osobiście odczuwam to na twardej nawierzchni niż w terenie.

IMG_8615

O cholewce należy wspomnieć z przynajmniej trzech powodów. Po pierwsze but jest tak zaprojektowany i uszyty, ze można w nim biegać bez skarpet. Nie doszukamy się w środku żadnych szwów, a materiał z jakiego wykonany jest cholewka jest bardzo przyjemny w dotyku. Oprócz tego jest on bardzo przewiewny, a co za tym idzie, woda bardzo szybko dostaje się do buta, ale równie szybko się z niego wydostaje. Drugą rzeczą warta uwagi jest fakt, że cholewka jest integralna całością z językiem, przez co nie ma mowy o tym, aby cokolwiek wpadło nam do buta. Dosyć wysoki ale miękki zapiętek nie krepuje nam pracy stopy, przez co ma się wrażenie ogromnej swobody i przez to doskonałego czucia terenu – jakby się miało skarpetę z podeszwą.

Aby ta podeszwa nie przemieszczała się względem cholewki projektanci użyli dosyć ciekawej konstrukcji, która mnie w pierwszym skojarzeniu przytoczyła na myśl plecione leżaki jakie mieliśmy w przedszkolu, ale po wnikliwszych oględzinach okazało się, że to nic innego jak pasy bezpieczeństwa z samochodów. Genialnie proste i mocne rozwiązanie. Trzy krzyżujące się pasy po obu stronach stopy połączone sznurowadłami w kolorze nie wiem czego trzymają stopę jak sandały, ale nie zabudowują stopy, przez co jest swobodna i oddycha.

Na zapiętku znajduje się „oczko”, które ułatwia zakładanie buta. Banalna rzecz, ale taka przydatna.

IMG_8613

Tydzień temu przebiegłem w tych butach ultra i śmiało mogę powiedzieć, że ten but został wymyślony właśnie na takie imprezy. I co z tego, że na zdjęciach żal patrzeć –  nie ma wyglądać, jedyne czego od niego oczekuje, to pewności, że w najbardziej krytycznym momencie, będę miał w nim sprzymierzeńca, a nie wroga – bo but dla ultrasa jest jak przyjaciel – można mu bezgranicznie zaufać i zająć się tylko walką z dystansem. Nie mam żadnych wątpliwości, czy pobiec w nich tegoroczną Łemkowynę.

IMG_8607

Buty te, jak wspomniałem wcześniej zainicjowały coś, co w sumarycznym wyniku objawiło się akcją #18procent. Zainicjowały akcję, którą śmiało można opisać hasztagiem #dobropowraca, bo zatoczyła bardzo szerokie koło dotykając takie sławy polskiego sportu jak Krasus, SuchaSzosa, MKON, Wojtek „Suchy”, Mroza, rykoszetem trafiając w Magdę BackOnTrack, i fundacje Dorotkowo i Nidziki Fundusz Lokalny oraz MOW w Malborku i wiele innych wspaniałych osób.

Jedynie branża browarnicza zanotowała spadek obrotów.