18 procent

Jeśli masz dużo motywacji, to wcale nie oznacza, że nie możesz mieć jej jeszcze więcej. Właściwie nie ma chyba czegoś takiego jak nadmiar motywacji ?

Bazując na takim założeniu Marek wyzwał mnie na pojedynek. Pojedynek 18-tu procent – i bynajmniej nie chodzi o stężenie alkoholu w napoju wyskokowym :)

Czerwcowe upały nam pomysł poddały
Żeby zimą się założyć
Czy dopadnie Misia Mróz
Zdecyduje o tym Susz
Do skarbonki wrzuć drobniaki
I w szeregach naszej paki
Trzymaj kciuki już od dziś
By przed Mrozem nawiał Miś

beznapisu

W czym rzecz i dlaczego 18 procent?

Porównaliśmy swoje wyniki w triathlonie na dystansie 1/4 IM (950m pływania, 45km na rowerze i 10,5km biegu). To był jedyny wspólny mianownik naszych dotychczasowych rywalizacji. Po godzinach liczenia kalkulatorem, liczydłem, kreskami na ścianie wyszło, że Marek na pokonanie tego samego dystansu potrzebuje 18% więcej czasu niż ja.

Pod koniec czerwca bierzemy udział w Triathlon Susz na dystansie 1/2 IM (1900m pływania, 90 km na rowerze i 21,1 km biegu). Rywalizacja nasza polega na tym, aby Marek nie dotarł na metę wcześniej niż z 18-to procentową stratą w stosunku do mojego czasu – takim wypadku wygrywam.

Jeśli jednak Marek wpadnie na metę ze stratą do mnie mniejszą niż 18% to ja przegrywam. ( taaa jasne :] )

Rywalizacja rywalizacją, ale wiadomo nie od dziś, że im więcej ludzi w zabawie tym weselej, a o to głównie w tej zabawie chodzi. Zatem klikamy na wydarzenie na fejsie , lajkujemy oraz typujemy wynik w komentarzach.

Zabawa polega na wytypowaniu różnicy w minutach pomiędzy czasami zawodników na mecie, ze wskazaniem na czyją korzyść (np 36min dla Marka). Kto wytypuje najtrafniej – wygrywa nagrodę niespodziankę. (pod uwagę brane będą głosy z komentarzy na wydarzeniu na facebook)

 

Chcemy także, aby nasza zabawa przyniosła innym coś dobrego bo #dobropowraca. Na cel obraliśmy fundację Dorotkowo.

Namawiamy, aby każda osoba biorąca udział w typowaniu wyniku przelała przysłowiowego piątaka (lub więcej) na konto fundacji. Wierzymy, że tak mała kwota powielona przez wielu ludzi nazbiera ładną sumkę, a nie nadszarpnie zbytnio Waszych kieszeni.

screenshot_pomagam

Co daję w zamian ?

Ci, którzy mnie znają wiedzą jak bardzo lubię wyroby piwowarskie i browarnicze.

Ci, którzy trenują wiedzą jak bardzo takie wyroby potrafią zaszkodzić podczas przygotowań do sportowych rywalizacji. O tym, jak źle się wygląda na plaży kiedy nadużywa się tego specjału nie muszę chyba nikomu pisać.

Postanawiam wiec, że w przypadku przegranej rywalizacji z Markiem (jego strata do mnie będzie mniejsza niż 18%) zobowiązuje się do miesięcznej (31 dniowej) przerwy w spożywaniu złocistego napoju we wszelkich odmianach (abstynencja rozpocznie się dnia następnego po zawodach). Jednocześnie zasilam wpłatą konto fundacji równowartością pełnej „kraty” wyrobów browarniczych, które w ciągu tego upalnego miesiąca prawdopodobnie bym spożył.

Wszystkim, którzy w tym momencie pomyśleli o moim złym samopoczuciu w czasie tego miesiąca dziękuje za troskę, ale macie jedyną i niepowtarzalna okazję, aby przyczynić się do mentalnego wzrostu mojej silnej woli, która przyda się z pewnością podczas wyzwań zaplanowanych do końca roku. Sami wiecie jak bardzo ważne jest, aby przygotować odpowiednio głowę na wyzwania – a tych, wierzcie, nie brakuje w 2016 roku.

Ale ale, uwaga !

Żeby nie było za łatwo podbijam stawkę. Każde 100 PLN uzbierane na zbiórce dla Dorotkowa powoduje wydłużenie okresu abstynencji o kolejny miesiąc. Zaczynam od momentu kiedy zostanie osiągnięta pierwsza setka. Czy jesteście w stanie sobie wyobrazić, jak silną wolę będę miał, jakim niezłomnym umysłem będę władał w tym sezonie ?  O tym jaki fit będę nie trzeba wspominać :)

Jesteście ze mną ? :)

O tym, co zrobi Marek gdy przegra, przeczytacie u niego na blogu, w wydarzeniu lub na stronie ze zbiórką.