Konkursy, dlaczego warto ?

Sezon ogórkowy rozpoczęty – po wygranych wejściówkach na przedpremierowy pokaz filmu „Ze wszystkich sił” dzięki konkursowi sklepu Wysepka przyszła pora na coś naprawdę poważnego. Portal Triathlonsport.pl zorganizował dla uczestników akcji „Aktywuj się w Triathlonie” konkurs, w którym można było zgarnąć pięć pakietów suplementów dla sportowców od firmy PowerBar. Nagrodę niechcący udało się wygrać, a nawet zostałem wyróżniony, za co w nagrodę dostałem dodatkowo książkę „Ukryta Prawda” Colina Campbella. Aby wziąć udział w konkursie, wystarczyło na chwilkę się zatrzymać i napisać kilka słów. Jak wyszło możecie ocenić klikając na zdjęcie poniżej :]

(klik na foto, aby przeczytać )

Untitled-1 copy

Z wygranej cieszę się ogromnie. Po pierwsze mam zapas supli przynajmniej na najbliższe kilka miesięcy :) a po drugie mam okazję przetestować odżywki kolejnej firmy. Do tej pory zazwyczaj używałem gratisów, które załączane były do pakietów startowych przy okazji różnych biegów. Okazuje się, że niektóre można zajadać jak słodycze, a spożywanie  innych to kara za złe zachowanie, niektóre można spożywać bez popijania – przed, po i w trakcie innego posiłku, inne powodują odruch wiadomojaki na samą myśl, że trzeba je w siebie wcisnąć. Zazwyczaj staram się unikać tego typu rozwiązań, ale czasami podczas intensywnego wysiłku czy to na treningu, a tym bardziej na zawodach, okazują się one niezbędne jeśli myśli się o rywalizacji lub dobrym wyniku. O tym, że suplementy ratują z opresji i stawiają na nogi przypomniałem sobie na niedawnym treningu rowerowym. Będę miał więc okazje przetestowania przed zawodami co takiego proponuje PowerBar, a jest z czego wybierać.

IMG_4282 copy

Myślicie, że nie macie w życiu tyle szczęścia co ja ? Nie sądzę. Ilość wygranych jest wprost proporcjonalna do ilości konkursów w których bierzecie udział. Zatem namawiam, zachęcam bo  warto.

Organizatorom konkursu i sponsorom dziękuję, a wygranym koleżankom i kolegom gratuluję, życząc smacznego :]

Nie pozostaje nic innego jak zakasać rękawy, wziąć się (w końcu) do roboty, a gdy sił na treningach zabraknie – testować, aby na zawodach nic mnie nie zaskoczyło !