Przeskocz do treści

Uff, jak gorąco, puff, jak gorąco

Rano się nie zebrałem na pobieganie. Plan był na 4-5 rano, ale nie wyszło. Pobiegłem za to o 13:00. Trochę z premedytacją. Byłem ciekaw jak mój organizm zachowa się w takim cieple. Biegnąc przez betonowe blokowiska i otwarte przestrzenie marzyłem o cieniu lasu. W lesie, było troszkę lepiej, ale za to żadnego wiatru.
Muszę częściej biegać w takich temperaturach i zacząć się przyzwyczajać.sssssssss

GOPR2909 copy

GOPR2912 copy

GOPR2932 copy

GOPR2943 copy

GOPR2950 copy

GOPR2961 copy

GOPR2964 copy

GOPR2969 copy

GOPR2999 copy

GOPR3025 copy

GOPR3034 copy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *