Bieganie pod dachem

1

Stałem się posiadaczem wejściówki na siłownie. Właściwie przypadkiem. Dzisiejsza aura zasugerowała, abym się ofertą zainteresował i wybrałem się na pobieganie na bieżni. Bylem ciekaw jak to właściwie jest w  konfrontacji z bieganiem po ulicy czy lesie. Bieganie na bieżni, ma swoje plusy. Ale chodzi o to, aby te plusy nie przysłoniły nam minusów.

Na początek plusy.

– bez względu na pogodę za oknem w klubie zawsze będzie przyjemnie. Latem chłodek, zimą ciepło. Choć dzisiaj po ponad godzinie czułem jak powietrze z klimy owiewa moje zgrzane plecy. No, ale za oknem sypał śnieg.

– na bieżni zawsze będziesz miał teren pod kontrolą. Brak przechodniów, sygnalizacji świetlnych, dolin i górek. Nie będzie ślisko, ani nie będzie kałuż. W dzisiejszych czasach bieżnia to nie tylko bieganie po płaskim. To bardzo zaawansowane urządzenie, muszę z nim trochę poprzebywać.

– jednostajne tempo. Piękna rzecz. Ile ustawisz tyle musisz biec. Inaczej wpadniesz do kosza na śmieci :D

– na bieżni można skupić się na technice biegu w większym stopniu niż na ulicy. Na kolejny bieg biorę mega minimalistyczne buty. Stopę trzeba ćwiczyć, a bieżnia idealnie się do tego nadaje.

Minusy :

– jednostajny widok na coś za oknem (dziś gapiłem się na parking)

– brak świeżego powietrza i chłodzenia przez wiatr. Brak widoków i naturalnych przeszkód na trasie (kałuże, liście, koleiny)

Reasumując. Fajnie. Na swój sposób. Wygodnie. Bałem się, że bieganie po biezni będzie takim udawaniem, zabawą w bieganie.

Nie jest. Dostałem dziś w kość przez zabójcze tempo, ale nie miałem zbyt wiele czasu na trening.

Coś co mnie najbardziej zaskoczyło, to uczucie po skończonym biegu. Miałem wrażenie ze cały świat się przesuwa, kiedy ja stoję. Trzeba uważać po zejściu z bieżni.

 

I na koniec jeszcze jedno. Kiedyś ktoś pytał czy kompresja, w postaci skarpetek z Lidla coś daje. Powiem tak. Wiem, ze to nie to samo co CEP czy Compressport. Zacząłem używac skarpet kompresyjnych nie do biegania, ale zakładam je po ciężkich treningach. Widzę, jak mięśnie łydek pracują, maja takie mikroskurcze, dziwne uczucie i trzeba się z nim zaprzyjaźnić, ale wiem że następnego dnia będe miał kłopoty z mięśniami ud, a łydki będą świeże. Tak, kompresja działa. Z pewnością działa jako środek regeneracyjny. Z pewnością będę też miał skarbonkę, w której będę odkładał na firmowe opaski na uda.