Pierwszy rowerowy biwak

09/06/2022 Autor waldek 2

Udało się ! W końcu. Coś się w tym sezonie udało. Później niż planowałem, ale na pogodę wpływu za bardzo nie mam. A spanie w namiocie w taki ziąb jak był nie uśmiechał misie za bardzo.

Ale nie rozdrapujemy ran, tylko patrzymy przed siebie w przyszłość i staramy się korzystać z okazji jakie przynosi nam życie.

W piątek po pracy wystartowaliśmy z Grzegorzem na krótki wypad rowerowy inaugurując sezon spania w krzaczorach. Dzięki temu można z samego rana ruszyć w drogę i doświadczyć niesamowitej przyjemności jazdy rowerem o świcie czy wczesnym rankiem gdy okolica okryta jest poranną mgłą i rosą, która na dzień dobry przemacza buty…

Plan był na objechanie trasy SzuterMaster Kaszuby, trasa krótka wraz z dojazdem na trasę i powrót z okolic Trójmiasta. Planując wyjazd w ten sposób korzystamy z piątkowego popołudnia (start po pracy), a w powrót do domów planujemy na obiad (ok 14:00). Kilometrażowo wyszło 65 km dnia pierwszego, a drugiego ponad 110 km. Oczywiście dałoby się tę trasę zrobić przez całą sobotę, ale wtedy odpadłaby nam opcja spania w terenie.

Zapraszam więc do filmowej relacji z tej wycieczki.

Link do strava :

Dzień 1 : https://www.strava.com/activities/7249671053

Dzień 2 : https://www.strava.com/activities/7252948090