Roztrenowanie

Po bardzo intensywnych przygotowaniach do ubiegłego sezonu przyszedł czas na odpoczynek. Zaprzestałem trenowania wg planu i ogólnie odpuściłem wypruwanie flaków. Nie udało się w pełni zrealizować założeń w zeszłym sezonie, ale i tak jestem bardzo zadowolony z progresu sportowego jaki zrobiłem.

Nie przyszło łatwo, ale warto było. Godziny spędzone na treningach odcisnęły piętno na organiźmie, częściowo fizycznie, ale także mentalnie. Zmęczyłem się. I nie mam na myśli umęczonego ciała co umordowanie psychiczne. Trenowanie w tych samych warunkach, na tych samych trasach znużyło mnie do tego stopnia, że przez ostatnie dwa miesiące nie wróciłem na te trasy, zarówno na rowerze jak i na trening biegowy.

Przyszedł oczywiście czas na refleksje i pewne decyzje. Nie będę startował w przyszłym roku na dystansie IM, pożegnałem się więc ze sprzętem dedykowanym do ścigania na asfalcie, sprzedałem TT i trenażer, a w zamian kupiłem rower przełajowy, który oprócz dojazdów do pracy w czasie jesień-zima ma zmobilizować mnie do spędzania czasu na świeżym powietrzu na rowerze w weekendy i nie tylko. Jazda zimą na rowerze TT po terenach gdzie trenowałem do tej pory (żuławy, otwarta przestrzeń, wiatry itp) była kompletnie nie do zaakceptowania. Stęskniłem się za pagórkami na Kaszubach. Podświadomie szukałem chyba odskoczni od tego co robiłem przez ostatnie miesiące. Idzie nowy sezon, będzie spokojniejszy niż poprzedni, ale mam nadzieje równie interesujący, będzie sporo nowych rzeczy, lub powrót do tych, które robiłem jakiś czas temu.

Będą tez zmiany na blogu. Koniec z nudnymi relacjami z zawodów, postaram się od czasu do czasu, cyklicznie wrzucać krótkie notatki z obecnej sytuacji.

Leave a Reply

Your email address will not be published.Required fields are marked *